poniedziałek, 10 marca 2014

Rozdział 6

no to tym razem dedykejszon dla Wery . Hahhahhaha Pani K. Hahahhahahah ah jak ty zachwalasz te moje bazgroły XDDDDDD
LOFFKI KOFKI
***
* Perspektywa Luny *
Wstałam i spojrzałam na zegarek. Była piąta rano. Jęknęłam w duchu . Byłam taka zmęczona... Ale przez całą noc przewracałam się na łóżku nie zasypiając nawet na chwilę.
Wzięłam krótki prysznic i ubrałam się. Chwilę nie byłama pewna co wziąć z mojej szafy ale po krótkim zastanowieniu wzięłam moje ulubione Jeans'y do tego koszulke ze smerfami , bluzę Harry'ego oraz moje ulubione białe trampki. Zrobiłam jeszcze lekki makijaż , tzn. Korektorem zakryłam wory pod oczami , eyeliner'em oraz pociągnęłam mascarą rzęsy.
Wychodząc zerknęłam jeszcze na mamę, ale ta spała obśliniając się. Skierowałam się do domu mojego chłopaka. Zastanawiałam się nad tą całą sytuacją . Nad tym Niall'em i Clarissą.
Bardzo szybko byłam pod drzwiami domu Harolda. Nacisnęłam na klamkę i weszłam. Wszędzie poniewierały się puszki po piwie, w powietrzu było czuć zapach trawki , a wśród tego całego burdelu leżeli ludzie. Zniesmaczona zaczęłam szukać pomiędzy nimi kogoś znajomego ale oczywiście nie było. Poszłam na górę by zobaczyć w pokojach. Zajrzałam do pierwszego pokoju - rodziców Harry'ego , ale nie znalazłam tam ani Clari Ani Niall'a a tym bardziej mojego chłopaka.
Zajrzałam do następnego pokoju - gościnnego i stanęłam jak wryta.
Na łóżku leżała moja przyjaciółka i Niall. Nago. Przykryci niedokładnie kołdrą . Wszędzie poniewierały się ich rzeczy. O matko. Gorączkowo rozmyślałam nie wiedząc co zrobić. Na początek postanowiłam , że najmądrzej będzie wyjść z tego pomieszczenia.
Zamknęłam leciutko drzwi i kucnęłam chowają twarz w dłoniach. Byłam tak osłupiała , że nie zauważyłam Harry'ego , który nagle pojawił się obok mnie.
Chłopak kucał koło mnie i lekko ptrząsał. Spojrzałam na jego przerażoną twarz i nagle ogarnęła mnie wściekłość .
Przeklęty Harry i jego imreza !
Przeklęta Clarissa i jej zdirowatość !
I przeklęty Niall Przez którego Evelyn się załamie jeszcze bardziej !
Zerwałam się z miejsca i ruszyłam w stronę drzwi wyjściowych . Oczywiście on musiał iść za mną wypytując o co chodzi. Zacinęłam dłonie w pięści . Jeszcze pyta . Spojrzałam na niego .

- Nic Dobrego Harry. Twój przyjaciel ma przesrane. Zniszczę mu życie. Tak jak on zniszczył Evelyn.

I po prostu odeszłam . Zostawiając go tam osłupiałego.

* Perspektywa Harry'ego *

Patrzyłem jak odchodzi myśląc , że się przesłyszałem. Niall zniszczył życie Evelyn ? Nasz Niall, który kocha ją ponad życie ?!
Nie nie nie... Coś mi tu nie gra .
Poszłem do pokoju przed którym klęczała moja dziewczyna i nie zdziwiłem się dlaczego to powiedziała . Podeszłem do chłopaka i wlnąłam go w łeb chcąc by się obudził. Postanowiłem że będę go walił tak długo , aż się nie obudzi.
Dopiero za piątym razem otworzył oczy .
Złapałem go za nadgarstek i wyciągnąłem z tego łóżka. Był lekko zamglony.
Westchnąłem i zaciągnąłem go do łazienki. Wepchnełem siłą pod prysznic i odkręciłem zimną wodę . Ten zaraz zerwał się z miejsca otrzeźwiały .

- Co ty Harry Odpierdalasz ?!
- Ja co odpierdalam ?! JA ?! A kto spał kurwa z Clarissą ?!

Spojrzał się na mnie jak na wariata i zaraz skapnął się , że jest nago. Otworzył przestraszony szerzej oczy i przysiadł na desce klopa.

- Nie nie nie.... To nie możliwe. Nic nie pamiętam !  - patrzył na mnie tym swoim błagalnym wzrokiem na co ja ja westchnąłem.
- spokojnie młody ... Co pamiętasz ostatnie ?
- to jak Clarissa przyniosła mi drinka.

Zacisnąłem dłonie w pięści. Wredna wywłoka. Nie wiem dlaczego w ogóle Lu się z nią przyjaźni.
Wziąłem wiadro , nalałem do niego lodowatą wodę i wyszłem z łazienki. Niall podążył za mną . Weszłem do pokoju gościnnego i podeszłem do łóżka. Usłyszałem przy okazji jak mój przyjaciel zsuwa się po ścianie .
Wylałem na nią całą wodę.

- Wstawaj ! Natychmiast !

Zerwała się z łóżka zabijając mnie wzrokiem ale także z zadowoloną miną.

- Czego chcesz ?! - gdy zauważyła za mną Niall'a uśmiechnęła się - Hej skarbie ...

Chłopak jak na zawołanie zerwał się z miejsca i podszedł do nas . Musiałem go przytrzymać inaczej zaraz by Clari dostała w twarz.
A ona tylko się stała i uśmiechała.

- Co mu dodałaś do napoju ?!
- Ja ? O co ty mnie oskarżasz ? - i zaczęła zbierać rzeczy z ziemi jakby nigdy nic.

We mnie już się gotowała krew . Podeszłem do niej i przycisnąłem do ściany.

- Jesteś głupią szmatą. Nikim więcej. Ja wiem co mu podałaś . Poniesiesz tego konsekwencje czaisz ?! A teraz wypierdalaj z mojego domu.

Dziewczyna spojrzała na mnie z lekko uniesioną brwią i tym spoim typowym , wrednym uśmieszkiem. Wzięła resztę swoich ubrań i posyłają Niall'owi , który leżał zwinięty na łóżku , buziaka wyszła.
Podeszłem do mojego przyjaciela i nie wiedząc co robić zacząłem go lekko głaskać po głowie mówiąc słowa pocieszenia. Obiecałem mu też , że porozmawiam z Evelyn . Spytałem go czy wie dlaczego dziewczyna wyszła z wczorajszej imprezy płacząc. Ten spojrzał na mnie jak na wariata.

- Przecież Evelyn tu nie było. Ona jest u dziadka razem z mamą....
-  No to co . Widmo jej widziałem ? Luna odprowadzała ją do domu ...

Niall'owi leciały łzy z oczu. Co jak co ale nigdy nie widziałem jak on płacze. Wiedziałem , że potem będzie strasznie zażenowany,  więc kazałem mu się ogarnąć a sam poszedłem wyrzucić całą resztę ludzi . 
***
rozdział taki nijaki przyznacie mi to prawda ?
Krótki bez sensu , bez ładu i składu , trochę dramaciku , trochę przekleństw ...
No cóż.
Słyszałam , że wiele osób płakało na poprzednim rozdziale , co jest takie słodkie bo szczerze mówiąc najchętniej bym już skończyła tego bloga za brak komentarzy ( oczywiście nie mówię tu o mojej kochanej Zayni , której bardzo dziękuje za to jaką jest moją ,, fanką" )
a no i oczywiście ale nie wiem czy zauważyliście że ....
* werble *
dochodzimy do 1.000 wyświetleń. To takie WOW !
Blog wcale nie jest jakiś mega fajny , ani nie jest mega długo ale to jak szybko one mi naleciały sprawia, że mi się japa cieszy. Serio. Gdyby tylko nie ten brak komentarzy . Przecież można komentować anonimowo !
Prawdopodobnie będzie zrobiona zakładka " SPAM " oraz " TWITTER " czyli kogo mam informować. No i co mogę jeszcze powiedzieć ?
Dziękuję chyba tylko ! Za wszystko co dla mnie robicie !
KOCHAM WAS MYSZKI .

A I BYM ZAPOMNIAŁA . ROZDIAŁ NASTĘPNY DODAM PRAWDOPODOBNIE ALBO POD KONIEC TYGODNIA TZN . PIĄTEK LUB W ŚRODKU TZN .ŚRODA. MUSZĘ POZALICZAĆ SPRAWDZIANY , KARTKÓWKI ORAZ POPOPRAWIAĆ BO INACZEJ POPRAWKA W WAKACJE . I CO WTEDY ? DUPA BLADA ! XDDDDD

~ przeczytałeś/aś ? Zostaw komentarz. ~

4 komentarze:

  1. Super, nie mogę się doczekać nect, wszystko przed chwilą przeczytałam to takie suuuuper <3333333

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm... Czytałam pozostawiony pod moim rozdziałem komentarz i postanowiłam tu zajrzeć. Myślałam, że twój blog po takiej krytyce jest niesamowity. Myliłam się. Zacytuję 'Rozdziały - wcale nie wciągają gdy je czytam to po prostu się nudzę.' Mogę to samo powiedzieć o twoich rozdziałach. Niestety.
    Zapraszam do mnie ;D
    http://better-than-wordss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.za twoja zdanie . Liczę się z nim ale chyba bardziej interesują mnie opinię osób które znają sir na pisaniu. :-) pozdrawiam

      Usuń
  3. Jest mega bez powodu nie płacze :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy