sobota, 15 lutego 2014

rozdział 2

~~~~~~~~~~~~~~~Perspektywa Niall'a~~~~~~~~~~~~~~~~

Eve idzie do szkoły nie oglądając się. Wzdycham smutno i wciskam ręce w kieszenie swoich Jeans'ów. Odwracam się w stronę przyjaciół i nagle oni zauważają coś na niebie . Tylko Luna patrzy na mnie i zdaje się mówić ,, Leć za nią idioto! ". Lecz tylko kręcę głową na co ona wzdycha i wywraca oczyma a nic nie mówi gdy podchodzę do nich. Za to Clarissa patrzy na mnie i oczywiście musi dorzucić swoje pięć groszy.

- Co twoja księżniczka boi się podejść ?

mam ochotę jej przywalić w twarz lecz w ostatnim momencie powstrzymuję mnie głos Harry'ego , który mówi , patrząc na nią.

- a co Clarii ? Może niech twój książe przyjdzie ? A no tak ... Zapomniałem... Ty nie masz swojego księcia.

przygryzam lekko wargę by powstrzymać się przed złośliwym uśmiechem, a Harry zadowolony z siebie obejmuje Lu ramieniem i przyciąga do siebie całując w głowę.

Za chwilę rozbrzmiewa dzwonek i wszyscy kierujemy się na lekcje.


~~~~~~~~~~~~~~Perspektywa Evelyn~~~~~~~~~~~~~~~

Idę do szkoły czując ich wzrok na plecach. Kręcę lekko głową i wyjmuje słuchawki z torby , a następnie wkładam je do uszy włączając moją i Niall'a piosenkę. Nawet nie zauważyłam  kiedy zadzwonił dzwonek na lekcje, dopiero gdy moja koleżanka z klasy mnie lekko szturchnęła poszłam do klasy lekko się do niej uśmiechając.

Byli już tam wszyscy.  Mój chłopak patrzy na mnie z uśmiechem klepiąc lekko miejsce obok, lecz ja tylko spuszczam głowę i idę na sam koniec sali by tam zająć miejsce. Spojrzał na mnie lekko zdziwiony, w końcu zawsze siadałam z nim. Siedziałam i patrzyłam wytrwale w swoje dłonie. Nauczyciel dwa razy zwrócił mi uwagę, że nie uważam. gdy za trzecim razem chciał mnie wziąć do odpowiedzi rozbrzmiewa dzwonek na co oddycham z ulgą.

Zerwałam się z miejsca chcąc wtopić się w tłum co niestety mi się nie udało bo blondyn i tak mnie dorwał przy wyjściu.

- Evelyn - złapał mnie lekko za nadgarstek i przyciągnął do siebie - Skarbie o co chodzi ? Jesteś na mnie zła ? 

Pokręciłam tylko lekko głową, cmoknęłam go w policzek i wtuliłam się w jego tors na co on pocałował mnie w głowę. Staliśmy tak kilka minut lecz w końcu zaczęliśmy przeszkadzać uczniom , więc ruszyliśmy na następną lekcję.


~~~~~~~~~~~~~Perspektywa Niall'a~~~~~~~~~~~~~

Coś ją  gryzło, ale najwidoczniej nie chciała o tym gadać, więc nie naciskałem Szła obok mnie uśmiechając się od ucha do ucha. Widziałem jak inne dziewczyny patrzą na nią z zazdrośćią, i ona najwidoczniej też to widziałą. Objąłem ją ramieniem a ona była tak zadowolona że nie zauważyła jak podeszliśmy do Harry'ego.

Luna i Clarissa pewnie były w toalecie.

- O hej Eve ! - chłopak uśmiechnął się do niej  ukazując lekkie dołeczki w  policzkach. - Skoro jesteście oboje to Niall nie będzie musiał ci powtarzać. Więc chciałem was zaprosić...

I w tym momencie zjawiła się Luna wraz z przyjaciółką a moja dziewczyna nagle straciła zainteresowanie tym co mówi Harry.


~~~~~~~~~~~Perspektywa Evelyn~~~~~~~~~~

Gdy słuchałam co Harry ma nam do powiedzenia pojawiła się luna wraz ze swoją przyjaciółeczką.

- O hej Evelyn ! - Luna uśmiechnęła się do mnie szeroko.

 - Więc kontynuuje . Chciałem was zaprosić na imprezę. Do mnie. Jutro. i nie ma żadnego nie. Będziecie oboje i koniec tematu.

Jakby na potwierdzenie jego słów zadzwonił dzwonek na lekcje. Westchnęłam i stwierdziłam że i tak nie wygram....


~*~

CZCIJCIE MNIE BO DODAJE ROZDZIAŁ NARAŻAJĄC SIĘ BRATU. MUSZĘ LECIEĆ !

NASTĘPNY ROZDZIAŁ JAK NAPISZĘ W MOIM ZESZYCIKU KOCHANYM. MAM JUŻ GO W GŁOWIE WIĘC JAKOŚ NA DNIACH <3 
KOCHAM <3

6 komentarzy:

  1. Suuepr!
    Pisz dalej!
    Masz talent!
    Mam nadzieję, ze nie usuniesz bloga przez brak komentarzy. : (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem. niby wyświetleń dużo no ale...
      nie wiem zobaczę
      i dziękuję <3

      Usuń
  2. bardzo mi się podoba twoje opowiadanie:) nie rezygnuj z pisania! życzę weny<3

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na następny niecierpliwie <3

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy