WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA DUŚKI !
AAAAA KLAUDIA JETSEŚ W CHUJ STARA MAŁPO JHAHAHHA <3
AAAAA KLAUDIA JETSEŚ W CHUJ STARA MAŁPO JHAHAHHA <3
KLAUDIA STARA MAŁPO
ŻYCZĘ CI 100 LAT MNÓSTWA PREZENTÓW MILIONA CAŁUSÓW ZERO FOCHÓW I CZYTANIA MOJEGO BLOGA AHHAHAHHA <3
KC MAŁA xddd
~*~
Wydaje ci się, że w nieskończoność jesteś sam.
Aż nagle dostrzegasz błysk latarni...
~*~
* perspektywa Niall'a *
Nie mogłem uwierzyć , że zrobiłem to Evelyn. Moje słońce. Moja myszka . Poczułem , że znowu napływają mi łzy do oczu , więc się ogarnąłem . Pozbierałem moje rzeczy z Ziemi i poszłem pod prysznic .
~~~
Piętnaście minut później byłem otrzeźwiały oraz miałem plan w głowie. Ubrałem się i zeszłem na dół do Harry'ego by go z nim omówić.
* perspektywa Luny *
Nie wiedziałam co mam zrobić . Jeżeli powiem Evelyn o Niall'u , że ten ją zdradził , to złamie jej serce . Zobaczę jak potoczą się sprawy. Jeżeli on jej wszystko wytłumacz, okej . Nic mi do tego . Ale jeśli nie ....
Westchnęłam cicho . Byłam poddenerwowana. I to strasznie. Od razu po wyjściu od Harry'ego postanowiłam, że pójdę zobaczyć co u Eve.
Byłam już przy drzwiach , gdy te nagle się otworzyły i wyszła matka Evelyn .
- Wybacz Luno ale śpiesze się . Zobaczymy się może później dobrze ?
I nie czekając na moją odpowiedź pognała do samochodu. Uśmiechnęłam się lekko. Ta kobieta zawsze albo się gdzieś spieszyła, albo po prostu siedziała w domu tryskając energią. Weszłam do środka zamykając za sobą drzwi. Z kuchni unosił się zapach jajek i bekonu. Poszłam w tamtym kierunku i zastałam oczywiście moją ... Byłą ? Nie ważne. Zastałam Ev smażącą śniadanie. Gdy skierowała na mnie wzrok , zauważyłam jak mizernie wygląda.
- Chcesz śniadanie ? - uśmiechnęła się do mnie sztucznie , a ja nadal studiowałam jej twarz. Miała wielkie wory pod oczami oraz widać było ślady po łzach. Świeże. Kurde. Musiała płakać.
Zauważyłam, że dziewczyna przygląda mi się nadal oczekując odpowiedzi , więc pokiwałam lekko głową.
Przysiadłam na stołku barowym i spoglądałam na Eve. W pewnym momencie zaczęłyśmy rozmawiać jak dawniej. Jak ja za tym tęskniłam ...
* perspektywa Evelyn *
Podczas gdy smażyłam śniadanie dla mnie i dla Lu wspominałyśmy stare czase.
- a pamiętasz jak zleciałaś ze schodów ?
Obie wybuchnęłyśmy śmiechem . Postawiłam przed nią bekon i jajka .
- Smacznego !
Jadłyśmy w milczeniu każda zatopiona w swoich myślach . Nagle usłyszałyśmy znaną nam melodię piosenki Zarry Larson - Uncover . Nasza piosenka.
Luna zaczeła grzenać w torbie by znaleźć swój telefon. Rozbawiona obserwowałam jej poczynania . W końcu wysypała wszystko na blat i tak samo jak ja , rozbawiona wzięła swój telefon i odebrała .
- Halo ? - powiedziała rozbawionym głosem.
Nagle zbladła a telefon wypadł jej z ręki na ziemię .
~*~
Czekaj, wracam do domu
Zapal ogień i zasuń zasłony
Miłość odeszła
Miłość przybywa.
***
WOW
CZY WY TO WIDZICIE ?
Nie mogę uwierzyć, że ten blog , w ciągu niecałego miesiąca , nabił 1,000 + wyświetleń !
Postaram się dodawać rozdziały codziennie przez ten tydzień a przynajmniej dwa razy w tygodniu <3
Miałam dodać rozdział wczoraj ale byłam strasznie zalatana !
Kocham was tak mocno. Bez was nie byłoby tych wyświetleń !
Jesteście na serio :
CU DO WNI !
GDYBYM MOGŁA TO BYM KAŻDEGO Z WAS OSOBNO PRZYTULIŁA .
JESTEŚCIE WIELCY !
KOCHAM NAJMOCNIEJ PERŁY MOJE !
AaAAAAAAAA !
NO . I to by było na tyle hahahah <3
~ przeczytałeś/aś ? Zostaw komentarz. ~
Cudne♥ Cud miód i orzeszki *,* Życzę dalszej weny! :)
OdpowiedzUsuńWpadniesz i pokomentujesz? :* http://rousingfanfiction1d.blogspot.com
Ojeju jaka niespodzianka nie spodziewałam się,banan na twarzy jest;* Dziękuję za pomięć<3 Czytam i bede czytac bo jest świetny:* jeszcze raz dziękuje małolato;*
OdpowiedzUsuń