*pespektywa Luny *
Nie mogłam go zmusić aby zrezygnował ze swojego pomysłu odwiedzin. Jest taki uparty ! Westchnęłam cicho a chłopak spojrzał na mnie z uniesioną brwią. Gdy doszliśmy do domu weszłam pierwsza.
Nie mogłam go zmusić aby zrezygnował ze swojego pomysłu odwiedzin. Jest taki uparty ! Westchnęłam cicho a chłopak spojrzał na mnie z uniesioną brwią. Gdy doszliśmy do domu weszłam pierwsza.
- Mamo mamy gościa !
Piła właśnie Jack'a Daniels'a , a gdy zobaczyła swojego syna zamachnęła się i rzuciła w niego wpół opróżnioną butelką. Jace się uchylił a ja patrzyłam na to z szeroko otwartymi oczyma.
* Perspektywa Jace'a *
Gdy weszłem do środka nie mogłem poznać w tym miejscu mojego domu. Tego w którym zzawsze był porządek . Gdy matka mnie zobaczyła cośjej odbiło . Rzuciła we mnie butelką. Na szczęście się uchyliłem . Postanowiłem , że zabiorę Lunę ze sobą. Do Włoch, tam gdzie miałem mieszkanie. Nie zostawię jej tu. Przecież nasza matka była niepoczytalna ! Moja siostra patrzyła na nią przerażona a ja postanowiłem się wycofać, tak na wszelki wypadek. Dałem znać Lu że poczekam na dole. Gdy tylko zamknęły się za mną drzwi zaczęły się kłócić. Pokręciłem smutny głową i zeszłem na dół.
Gdy weszłem do środka nie mogłem poznać w tym miejscu mojego domu. Tego w którym zzawsze był porządek . Gdy matka mnie zobaczyła cośjej odbiło . Rzuciła we mnie butelką. Na szczęście się uchyliłem . Postanowiłem , że zabiorę Lunę ze sobą. Do Włoch, tam gdzie miałem mieszkanie. Nie zostawię jej tu. Przecież nasza matka była niepoczytalna ! Moja siostra patrzyła na nią przerażona a ja postanowiłem się wycofać, tak na wszelki wypadek. Dałem znać Lu że poczekam na dole. Gdy tylko zamknęły się za mną drzwi zaczęły się kłócić. Pokręciłem smutny głową i zeszłem na dół.
* Perspektywa Luny *
- Pogrzało Cię?! To twój syn ! A ty w niego butelką rzuciłaś!
- Po chuja go tu przyprowadziłaś ?! Nudzi cio się ?!
- Dobra nie będę z Tobą gadać....
- Pogrzało Cię?! To twój syn ! A ty w niego butelką rzuciłaś!
- Po chuja go tu przyprowadziłaś ?! Nudzi cio się ?!
- Dobra nie będę z Tobą gadać....
Wyszłam z domu i poszłam na dół do Jace'a . Czekał na mnie na ławce po drugiej stronie. Gdy podeszłam zmartwił mnie jego wyraz twarzy.
- Musimy poważnie porozmawiać....
***
No to teraz mamy problem. Bo historia powoli zmierza ku końcowi ale mogę zrobić tak , że napisze potem takie ich perspektywy a potem będę kontynuować historię parę lat później.
Decydujcie jak chcecie aby było !
Kocham was :*
No to teraz mamy problem. Bo historia powoli zmierza ku końcowi ale mogę zrobić tak , że napisze potem takie ich perspektywy a potem będę kontynuować historię parę lat później.
Decydujcie jak chcecie aby było !
Kocham was :*
No może być hahaha tak to jest gdy zmusza się ludzi do komentowania xd
OdpowiedzUsuń